Duchowość dzieci
Rok 2012 upłynął pod hasłem "Zadbaj o zrównoważony rozwój swojego dziecka". W tą kampanię włączyły się organy rządowe i organizacje pozarządowe, instytucje kulturalne, oraz medyczne.

Akcja cieszyła się dużym powodzeniem i entuzjazmem. Był to niemal tak wielki sukces jak historyczna już akcja "Cała Polska czyta dzieciom". Chodziło wtedy o to żeby czytać swojemu dziecku przez 20 minut dziennie, co najmniej tyle. To była bardzo pozytywna działalność, propagowali ja aktorzy i inni artyści. Wtedy, w tamtej akcji chodziło o duchowość dziecka, o jego rozwój psychiczny, wzbogacenie języka, wyobraźni, o krzewienie kultury czytelniczej. Wiadomo, że jeśli się nie czyta w dzieciństwie to później tym bardziej nie. Im dalej tym bardziej zwracano uwagę na zrównoważony rozwój dziecka. Chodziło zarówno o duchowość, intelekt, inteligencję, jak również o rozwój fizyczny oraz pobudzanie działalności twórczej dziecka. Kulminacja takiego myślenia przypada właśnie na rok 2012, który zrównoważony rozwój dzieci postawił na piedestale. Wcześniej jeszcze, żeby nasze myślenie zwrócić na takie tory trzeba było walczyć z różnymi patologiami, na przykład z przemocą wobec dzieci. Kilka lat temu nie byliśmy tacy uwrażliwieni na tym punkcie. O takich wstydliwych sprawach się nie mówiło, alb się nie reagowało, bo istniało przekonanie o tym, ze rodzice mają prawo wychowywać dzieci według własnego uznania. To doprowadziło to milczącej zgody na przemoc psychiczną i fizyczną wobec dzieci. Pamiętam taką kampanię społeczną pod tytułem "Kocham, nie biję". Na wielkich bilbordach były twarze znanych z mediów osób z dziećmi. I to chyba jakoś podziałało na sumienie co niektórych ludzi. Hasło kampanii było dobrze sformułowane bo wykluczało dwuznaczną interpretację. Jeśli kocham dziecko to go nie biję, jeśli bije to znaczy, ze go nie kocham, a przynajmniej nie tak jak powinnam, czy powinienem. Od tego czasu sporo się zmieniło. Zaczęto podkreślać duchowość dzieci, a w końcu rok 2012 postawił na zrównoważony rozwój. W końcu to nasze dzieci będą tworzyć kiedyś to społeczeństwo.